Wymagające warunki w Beskidzie Żywieckim, intensywne opady deszczu, błoto na trasie oraz głęboki cień w leśnej gęstwinie – z takimi wyzwaniami mierzyli się uczestnicy VII Polish Open Bowhunter Championships PBHC PFAA w Jaworzu.
Oficjalna, 15-osobowa reprezentacja Stowarzyszenia Brygada Vrihedd, reprezentująca Tarnów, gminę Lisia Góra oraz podtarnowski Pawęzów, zaprezentowała wysoką formę, zdobywając na tych Mistrzostwach Polski aż 8 medali.
Łucznictwo terenowe 3D, polegające na strzelaniu do makiet zwierząt naturalnej wielkości na nieznanych dystansach, wymaga od zawodników doskonałej techniki i odporności psychicznej. Trudne warunki atmosferyczne sprawiły, że część uczestników wycofała się z turnieju. Reprezentanci Brygady Vrihedd wytrzymali jednak sportową presję do samego końca rund, łącząc rzetelną rywalizację z doskonałą, rodzinną atmosferą.
Stabilna forma młodzieży i udane debiuty
Niezwykłą dojrzałością sportową wykazała się klubowa młodzież, której starty aktywnie wspiera Stowarzyszenie SIEMACHA. W kategorii juniorów świetnie spisał się Grzegorz Bochenek, który obronił tytuł Mistrza Polski, uzyskując bezpieczną przewagę nad resztą stawki i zdobywając 1. miejsce. Już za kilka tygodni będzie reprezentował kraj na Mistrzostwach Europy.
Na podium stanęli również Franciszek Wajda (świetne 2. miejsce w debiucie jako junior, kategoria TR) oraz Bartosz Pieprz (3. miejsce, kategoria TR Junior, debiut), który z wielkim zaangażowaniem zbierał turniejowe szlify.
Dużą niespodzianką okazał się występ najmłodszego zawodnika, Macieja Wajdy (klasa dzieci, debiut). Z powodów formalnych i rygorystycznych przepisów sprzętowych jego używany łuk nie dostał certyfikatu do klasy historycznej i został przeniesiony do kategorii longbow.
Choć łuk z wyglądu przypominał prosty, leśny badyl wystrugany z gałęzi, Maciej uzyskał rewelacyjny wynik i wywalczył 1. miejsce.
Tuż za podium, na wysokim 4. miejscu w debiucie, zmagania zakończył 14-letni Piotrek Śpiewak (kategoria BH-R, junior), który pierwszego dnia w strugach deszczu radził sobie w ścisłej czołówce.
Wśród dorosłych udany debiut po wcześniejszych kontuzjach zaliczyła Małgorzata Wszołek (kategoria TR, kobiety), zajmując wysokie 4. miejsce w Polsce w silnej stawce rywalek.
Złoty medal i dużą odporność psychiczną zaprezentowała Tatiana Wydro (1. miejsce w debiucie, kategoria BH-R, YA), a techniczną precyzję potwierdził Krystian Wydro, meldując się na 1. miejscu na podium, Kategoria Łuk Olimpijski. Pierwsze miejsce wywalczył również Paweł Szura w łuku historycznym, dorosłych.
Ponadto wysokie lokaty zajęli: Agnieszka Domagała (6. miejsce, kategoria TR, kobiety), która na start przyjechała specjalnie z Warszawy, podejmując cały trud logistyczny, Marcin Wajda (11. miejsce, kategoria LB, dorosły, debiut), Witold Bochenek (16. miejsce, kategoria TR, dorosły), Marcin Śpiewak (18. miejsce, kategoria TR, dorośli, debiut) oraz Łukasz Biduś (22. miejsce, kategoria TR, dorośli), który wraz z synem Maksymilianem, miejsce 2, kategoria TR, dzieci dzielnie rywalizował w trudnym terenie.
Głos z linii ognia – komentarz lidera formacji:
„W sporcie zasada jest prosta: wygrywa ten, kto ma odwagę wyjść na trasę i podjąć rywalizację. Sam wystartowałem w klasie łuku historycznego już po raz trzeci z rzędu na Mistrzostwach Polski. To dla mnie stały, normalny cykl zawodów. Tym razem rywale z kraju z różnych powodów nie dotarli na start. Czy to nas załamuje? Skądże! Nasza klubowa wizja sięga znacznie dalej, patrzymy szeroko na zbliżające się Mistrzostwa Europy oraz Mistrzostwa Świata 2026 HDH IAA, gdzie obsada będzie pełna, a światowa czołówka nie odda nam niczego za darmo. Żaden medal na tych zawodach nie był darmowy, a my zrobiliśmy rzetelnie swoją robotę. Każdy z naszych zawodników i opiekunów włożył w ten start ogromny wysiłek” – podsumowuje lider Brygady Vrihedd.
Sukces oparty na współpracy i rodzinnej atmosferze
Sprawne zorganizowanie tak dużego wyjazdu było możliwe dzięki zaangażowaniu Elżbiety Woroń-Biduś, która wykonała tytaniczną pracę logistyczną, oraz Marzeny Pieprz, dbającej o wsparcie i dobry humor zespołu na trasie. Prawdziwa integracja ekipy miała jednak miejsce w bazie noclegowej. Wieczorami cała piętnastka zbierała się w jednej kuchni, gdzie Witold Bochenek przygotował dla wszystkich legendarną, gigantyczną jajecznicę. Wspólne opowieści, śmiech i dyskusje do późna pokazały, że Brygada to przede wszystkim zgrana, wesoła rodzina.
Wysoki komfort startu zapewnili marce partnerzy strategiczni. Dzięki wsparciu ze strony www.mugga.pl, leśne owady i kleszcze nie stanowiły dla zawodników problemu, co pozwoliło skupić się wyłącznie na celowaniu. Z kolei SFD Tarnów zadbało o zaplecze energetyczne zespołu – odżywcze elektrolity chroniły przed skurczami na stromych podejściach, białkowe ciasteczka dawały siłę w przerwach, a kreatyna pozwoliła optymalnie wykorzystać siłę mięśni.
Przedsięwzięcie zostało zrealizowane dzięki wydatnemu wsparciu instytucjonalnemu. Bezpieczną bazę noclegową dla zawodników zabezpieczono dzięki dotacji celowej od Miasta Tarnowa.
Stowarzyszenie Brygada Vrihedd składa oficjalne podziękowania partnerom, firmom oraz instytucjom, bez których ten sukces nie byłby możliwy: Jakub Kwaśny – Prezydent Tarnowa | Gmina Lisia Góra | Bilfinger | Stowarzyszenie SIEMACHA | Drukarnia F4 | TEXAR.
Podziękowania kierowane są również do organizatorów z klubu LUPUS SILVA za rzetelne przygotowanie wymagających tras pełnych rzek i skał oraz dla zespołu w składzie: Nina Portnicka-Boras (LUPUS SILVA), Witold Bochenek, Małgorzata Wszołek, Małgorzata Szula, Łukasz Biduś oraz Agnieszka Domagała za doskonałe uwiecznienie tych chwil w kadrze.
Pieczątki pod Mistrzostwa Europy od Polskiej Federacji Łucznictwa Terenowego (PFAA) zostały zebrane. Po krótkiej regeneracji Brygada wraca do pracy u podstaw i treningów, by jak najlepiej przygotować się do nadchodzących wyzwań międzynarodowych.
Projekt sfinansowano z Budżetu Miasta Tarnowa.