To była majówka pod znakiem pełnej mobilizacji! Podczas gdy jedni odpoczywali, aż 17 łuczników Brygady Vrihedd ruszyło w trasę, by na dwóch międzynarodowych arenach sprawdzić efekty naszego regularnego trenningu. Od słowackich szczytów po historyczne wały w Trzcinicy – wszędzie tam było nas widać, słychać i… było gorąco od majówkowego słońca na spalonej skórze!
FRONT SŁOWACKI: VARIN I WALKA Z KAMIENIAMI
Nasza wyprawa na 3D Cup of Central Europe do Varin była lekcją cierpliwości jeszcze przed pierwszym strzałem – 4 godziny w majówkowych korkach to solidny test charakteru. Dzięki Grzegorz za pomoc logistyczną na trasie. Na miejscu przywitał nas górzysty, bezlitosny teren i pogodowa huśtawka: od czapek i kurtek rano, po krótki rękaw w pełnym słońcu.
Dla nas, jako pasjonatów łuczniczych, najważniejszy był bilans techniczny: mimo kamienistej trasy, nie zgubiliśmy ani jednej strzały! Nawet nasi nowicjusze wrócili z pełnymi kołczanami, co przy tak wymagającym 3D jest wynikiem wybitnym.
Wyniki Brygady Vrihedd w Varin:
- Paweł Szura – 1. miejsce (kat. PB-HB, mężczyzna, dorosły).
- Lilianna Siedlecka – 1. miejsce (kat. TR-RB, dziecko).
- Adam Siedlecki – 1. miejsce (kat. Barebow BB, junior).
- Bogusława Siedlecka – 2. miejsce (kat. TR-LB, kobieta dorosła).
- Małgorzata Wszołek – 6. miejsce (kat. TR-RB, kobieta dorosła) – udany debiut w Pucharze Europy Centralnej.
- Grzegorz Proszowski – 13. miejsce (kat. TR-RB, mężczyzna dorosły) – solidny pierwszy start na arenie międzynarodowej.
Dziękujemy za wsparcie, świetną atmosferę w grupach i tradycyjnie pyszne jedzenie. Medal dla organizatorów za trasę, która kolejny raz zaskakuje poziomem trudności na słowackim szlaku.
FRONT POLSKI: KARPACKA TROJA I BRYGADOWE ANEDKOTY
W tym samym czasie 11-osobowa ekipa uderzyła na Wały Królewskie w Trzcinicy. Gdzie gospodarz miejsca oraz łucznicy Rozembark, organizowali wydarzenie łucznicze. Wyobraźcie sobie ten klimat: zapach jadła z grilla, radosny gwar skansenu i my – wygrzani słońcem, gotowi na miks celów 2D i 3D.
Atmosfera była gęsta od emocji i… brygadowego humoru. Nasz „dyżurny Maruda”, Łukasz Biduś, tradycyjnie powątpiewał w swoje siły, ale Patryk Bigda dbał o to, by nikt nie tracił ducha walki. Prawdziwym „asem w rękawie” okazał się Joachim, który mimo długiej przerwy chwycił pożyczony sprzęt i udowodnił, że instynktu się nie zapomina. Najważniejsza wiadomość dnia? Nikt od nas nie zamknął tabeli!
Co działo się na torze?
- Rycerze na koniach dostali serię celnych strzałów (konie całe i zdrowe!).
- Wielki niedźwiedź został „ozdobiony” strzałami prosto w zadek.
- Ptak Dodo był tak sympatyczny, że aż żal było do niego mierzyć… ale wynik to wynik!
- Wisienka na torcie: strzał na 70 metrów, gdzie liczył się już tylko czysty skill i opanowanie.
Nasza duma, czyli dzieci i juniorzy, po prostu pokazali umiejętności na zawodach:
Najmłodsi Mistrzowie (dzieci):
- Maciej Wajda – 1. miejsce (łuk historyczny).
- Maksymilian Biduś – 2. miejsce (łuk hunter).
Niezastąpieni Juniorzy (całe podium dla Brygady!):
- Grzegorz Bochenek – zajął 1. miejsce (łuk hunter).
- Franciszek Wajda – 2. miejsce (łuk hunter).
- Piotr Śpiewak – 3. miejsce (łuk hunter).
Dorośli również tanio skóry nie sprzedali w ogromnie licznych kategoriach. Wśród morza łuczników dzielnie walczyli: Witold Bochenek (13. miejsce, TR), Patryk Bigda (13. miejsce, Hunter), Marcin Śpiewak (14. miejsce, Hunter), Łukasz Biduś (21. miejsce, Hunter), Joachim Bochenek (23. miejsce, Hunter) oraz Marcin Wajda (25. miejsce, TR).
PODSUMOWANIE: 17 osób, dwa kraje, góra medali i setki wystrzelonych strzał. Brygada Vrihedd rośnie w siłę, bo za każdym wynikiem stoi pasja, wspólnota i rzetelny trenning.
Dziękujemy organizatorom i do zobaczenia na kolejnym szlaku!
#BrygadaVrihedd #KarpackaTroja #Varin #Łucznictwo #Trenning #Pasja #Majówka2026 #TarnówReprezentuje #StrzelamyNieSzyjemy #CEC3D #Trzcinica #ŁucznictwoTradycyjne #Trenning #Autarcha